dofinansowanie

Strona główna» Akademia naukowa» 6. Selektywna zbiórka odpadów komunalnych w Krakowie - motywacje i opinie...

6. Selektywna zbiórka odpadów komunalnych w Krakowie - motywacje i opinie mieszkańców

 

„Selektywna zbiórka odpadów komunalnych w Krakowie - motywacje i opinie mieszkańców”

Łucja Myślik*, Małgorzata Grodzińska-Jurczak*, Agata Bartosiewicz**

* Instytutu Nauk o Środowisku UJ, ul. Gronostajowa7, 30-387 Kraków

**Fundacja Aktywnej Edukacji, www.aktywnaedukacja.org.pl

 

Wstęp

Wiele krajów boryka się z problemem odpadów - ich zbieraniem i unieszkodliwianiem. W kilku krajach europejskich (Węgry, Grecja, Słowacja, Estonia, Czechy), podobnie jak w Polsce, główną metodą unieszkodliwiania odpadów jest ich deponowanie na składowiskach. Jest to sprzeczne z regulacjami UE, zgodnie z którymi składowanie jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy nie można zastosować innych metod. Jedną ze strategii zmniejszenia strumienia odpadów, które są wywożone na składowiska, jest selektywna zbiórka odpadów. Na cały proces segregacji odpadów składa się kilka czynników i każdy z nich ma wpływ na ostateczny efekt zbiórki, czyli tonaż wysegregowanych surowców wtórnych.

W innych krajach europejskich, jako główną motywację do segregacji śmieci, wymienia się zgodnie, chęć ochrony środowiska oraz możliwość powtórnego wykorzystania surowców. Motywacja nie zawsze przekłada się na konkretne działania – argumenty o ochronie środowiska i wykorzystaniu surowców podają zarówno osoby segregujące jak i niesegregujące, bez względu na miejsce zamieszkania. Natomiast tylko od respondentów segregujących można usłyszeć o tym, że segregacja może stać się codziennym nawykiem. Większość osób uznaje segregację za coś pożytecznego, lecz tylko część faktycznie do niej przystępuje. Można postawić tu pytanie: jakie działania należy podjąć, aby zmienić nie tylko postawę względem selektywnej zbiórki, ale także zachowanie? Badacze brytyjscy wyróżnili cztery grupy czynników, które mogą wpłynąć na zmianę zachowania. Pierwszą jest umożliwienie segregacji (enablers), odpowiednia infrastruktura, edukacja - przekazanie informacji, jak segregować oraz usuwanie ewentualnych barier. Druga grupa czynników to zachęty (encouragement), czyli stosowanie różnego rodzaju kar i nagród, jak na przykład obniżenie podatków. Następna to zaangażowanie (engagement) w sprawę przez wzajemną komunikację (także informację zwrotną), różnego rodzaju konsultacje zmierzające do zaangażowania społeczeństwa na poziomie lokalnym (tzw. podejście bottom up). Ostatnią grupą czynników jest możliwość podążania za czyimś przykładem (exemplify). Autorzy badali trzy spośród podanych powyżej grup czynników na trzech różnych społecznościach. Wyniki nie wskazują, która z grup jest najważniejsza; wskazują jednak, że każda społeczność jest inna i jeśli jeden sposób przekonania mieszkańców do segregacji nie jest skuteczny, warto spróbować innego.

Metoda, która mogłaby zachęcić do segregacji, wymieniona przez respondentów, to motywacja finansowa, a konkretnie - obniżenie kosztów wywozu śmieci. Jest ono wyraźnie widoczne u osób zamieszkujących dzielnicę z zabudową jednorodzinną, ale trudne do realizacji w zabudowie wielorodzinnej. Wagę tego rodzaju motywacji potwierdzają badania przeprowadzone w Londynie. Autorzy dowodzą, że aspekt ekonomiczny wart jest wykorzystania, jednak na zasadzie nagród dla segregujących, a nie kar dla niesegregujących. Co ciekawe, respondenci z Londynu, spytani o opinię, czy podane rozwiązania zachęciłyby ich do segregacji, równie wysoko ocenili własne korzyści (obniżenie podatku), jak i działania na rzecz całej społeczności (sprzątanie ulic, dbanie o przyrodę w okolicy).

Poznanie przyczyn nie przystępowania do segregacji to temat wielu realizowanych badań społecznych. Wyniki wskazują na brak wiedzy, informacji, brak czasu, kłopoty z organizacją miejsca na segregację w domu oraz na bariery infrastrukturalne - niewłaściwe ustawienie pojemników do segregacji i zbyt rzadkie ich opróżnianie. Część badanych uważa segregację za bezcelową, ponieważ widziano, że osoby odpowiedzialne za wywóz śmieci i tak mieszają te posortowane. Jest to bardzo demotywujące i szkodliwe, ponieważ trudno jest przekonać kogoś, aby wrócił do segregacji. Zdarza się także, iż respondenci nie potrafią podać powodu braku segregacji. Może to wskazywać na obojętność i absolutny brak zainteresowania tematem oraz brak poczucia odpowiedzialności za produkowane odpady.

 

Teren badań

Badaniami objęto trzy obszary miasta Krakowa o różnej zabudowie, z którą łączy się rodzaj systemu selektywnej zbiórki. Pierwszym z rejonów była Wola Justowska (zachodnia część miasta). To teren o zabudowie głównie jednorodzinnej, na którym działa tzw. workowy system selektywnej zbiórki odpadów. Polega on na tym, że firma odbierająca odpady dostarcza domostwu osobny worek (lub worki) na odpady podlegające segregacji. Drugi z obszarów to mała spółdzielnia mieszkaniowa „Tramwajarz” na Woli Duchackiej (południe Krakowa). Czteropiętrowe bloki i obowiązujący tam kontenerowy system selektywnej zbiórki (obok kontenerów na odpady zmieszane w altanie śmietnikowej postawiony jest dodatkowy - żółty - na odpady segregowane). Trzeci obszar stanowiło osiedle Widok w Bronowicach z dziesięciopiętrowymi blokami (obecność zsypu na śmieci), gdzie mieszkańcy mogą korzystać z pojemników do segregacji typu dzwonowego.

 

Działania

Informacje, dotyczące tego, jakie są podstawowe frakcje odpadów, które można segregować (papier, szkło, metal oraz plastik), są znane mieszkańcom wszystkich trzech osiedli. Wiadomo o nich nawet osobom niesegregującym. Są jednak odpady, które nie jest łatwo sklasyfikować. Jednym z nich jest karton po napojach, znany powszechnie jako „tetrapak”. Jest to odpad szczególnie kłopotliwy, ponieważ jest wielomateriałowy (zbudowany z warstw papieru, folii aluminiowej i plastikowej). Z tego względu wielu badanych wyrzuca takie kartony do kosza na odpady zmieszane, ponieważ uważają, że „to się nie nadaje do recyklingu”. Problemem jest to, że tylko część krakowskich firm wywożących odpady ma odbiorców, którzy przetwarzają takie opakowania. Z tego powodu ludzie czują się zagubieni. Nie wiedzą, czy takie odpady należy segregować, czy też nie. Innym odpadem problemowym okazał się styropian, który - jako materiał piankowy - powinien podlegać osobnej zbiórce. Nikt jednak nie potrafił wskazać miejsca, gdzie można go oddać. Często nieprawidłowo postępowano również z szybą okienną, błędnie traktując ją jak zwykłe szkło.

Dzięki akcjom edukacyjnym, prowadzonym w ostatnim czasie w Krakowie, polepszył się poziom wiedzy na temat odpadów niebezpiecznych. Są one zbierane selektywnie nawet przez osoby, które nie segregują podstawowych frakcji. W wielu miejscach publicznych pojawiły się specjalne pojemniki na baterie (szkoły i przedszkola, urzędy, supermarkety). Wydłużyła się również lista aptek, w których można oddać przeterminowane lekarstwa. Część badanych miała problem ze wskazaniem sposobu utylizacji świetlówek. Jednak nawet, gdy nie podano konkretnego miejsca zdawali sobie sprawę z tego, że należy je składować osobno „wiem tylko, że nie należy ich wyrzucać do kosza”. Stare meble oraz artykuły gospodarstwa domowego są oddawane podczas „wystawek” - to cykliczne akcje, mające na celu odbiór odpadów wielkogabarytowych. Akcje te są znane mieszkańcom Krakowa. Problem pojawił się jednak przy pytaniu o utylizację drobnego sprzętu elektronicznego. Część osób skorzystałaby właśnie z „wystawki”, inne szukałyby specjalnego pojemnika w supermarketach lub w sklepach z takim sprzętem.

Osobną grupą odpadów są odpady poremontowe, takie jak: gruz i resztki różnych materiałów oraz farby i opakowania po nich. Część badanych, zwłaszcza mieszkających w domach jednorodzinnych, wiedziała, że należy zamówić specjalny kontener. Mieszkańcy bloków twierdzili najczęściej, że wszystkie resztki zabiera firma remontująca. Czasem jednak widywano gruz zapakowany w worki i pozostawiony w pomieszczeniach śmietnikowych.

            Respondenci zwrócili uwagę na ciekawą formę selektywnej zbiórki, jaką jest akcja charytatywna, prowadzona od kilku lat, początkowo tylko w Krakowie, a obecnie na terenie całej Polski. Polega na zbieraniu plastikowych zakrętek, które następnie sprzedaje się firmie recyklingowej. Zebrane pieniądze są wpłacane na konto fundacji, która po uzbieraniu odpowiedniej kwoty kupuje potrzebującym dzieciom wózki inwalidzkie lub sprzęt rehabilitacyjny.

            W związku ze zwiększającą się ilością odpadów zapytano badanych o to, co oprócz segregacji można zrobić, aby zmniejszyć strumień odpadów, które wywożone są na składowiska odpadów. Przede wszystkim należy starać się zmniejszyć ilość powstających śmieci. Tu wskazano głównie odpady opakowaniowe, często niepotrzebnie mające funkcję jedynie marketingową. Należy zamienić plastikowe, często jednorazowe, „bezmyślnie brane w marketach reklamówki” na torby materiałowe lub opakowania biodegradowalne. Dużo wypowiedzi poświęcono opakowaniom zwrotnym i skupowi surowców wtórnych. Narzekano, że kiedyś bardzo dobrze to działało i dzieci mogły na tym dorobić do kieszonkowego. Teraz, jeśli chce się odzyskać pieniądze, oddając nawet pojedynczą butelkę w sklepie, trzeba mieć paragon, a punktów skupu surowców wtórnych jest coraz mniej. W tym wypadku motywacja finansowa jest jedyną, która może zachęcić do korzystania z opakowań zwrotnych. Należy zdecydowanie ułatwić obieg opakowań wielorazowego użytku. Mieszkańcy domów na Woli Justowskiej zwrócili uwagę na fakt, że mogliby zbierać odpady organiczne i robić kompost w ogrodach. Wymagałoby to jednak przeszkolenia oraz specjalnych pojemników. Zasugerowano, że powinno się tym zająć miasto.

            Pomysłem kontrowersyjnym pozostaje Zakład Termicznego Przetwarzania Odpadów, zwany popularnie spalarnią odpadów. Zwolennikami tego rozwiązania są przede wszystkim osoby, które widziały podobne przedsięwzięcia za granicą „Przejeżdżałam koło spalarni śmieci w Austrii, gdyby nie informacja nie pomyślałabym, że to takie miejsce, obsadzone kwiatami, czyste”. „Spalarnia jest w centrum Wiednia, a w kranach jest najczystsza woda w Europie”. Respondenci odnieśli się do pomysłu ostrożnie, zwykle mówili, że może jest to dobre rozwiązanie, ale nie chcieliby mieć spalarni w okolicy zamieszkania się „żeby nam to powietrza jeszcze bardziej nie psuło”. „Spalarnia może być byle nie blisko mnie!”. Mówili, że najlepiej „trzymać się z daleka”. Część badanych nie wiedziała, że taki obiekt ma powstać w Krakowie.

 

Problemy

Z uwagi na różnorodność systemów selektywnej zbiórki odpadów, różne były też zgłaszane problemy oraz propozycje zmian. Jedna cecha wspólna to fakt, że osoby segregujące na każdym z osiedli wiedziały znacznie więcej o sposobach segregacji niż osoby niesegregujące. Mieszkańcy wysokich bloków (10-piętrowych)na osiedlu Widok, w których obecne są zsypy na śmieci, skarżyli się przede wszystkim na dzwony. Zgodnie twierdzili, że jest ich za mało. Tylko jeden respondent potrafił wskazać więcej niż jedno gniazdo segregacji w okolicy zamieszkania. Jeśli miałyby zostać postawione dodatkowe dzwony, należałoby przeprowadzić w tej sprawie konsultacje z mieszkańcami. Jeden respondent nie życzył sobie mieć dzwonów przed klatką: „walczyłbym z tym … czułbym się jak na wysypisku”. W rozmowach pojawiły się opinie, że propozycja postawienia dzwonów w miejscach potencjalnie parkingowych, może wywołać sprzeciw. Dzwony muszą być postawione w ciągach komunikacyjnych, tak aby były „po drodze”, ponieważ „korzystanie z tego wynika  z łatwości dostępu. To jest decydująca rzecz czy ktoś korzysta czy nie. Jest ich za mało i są za daleko”. Drugim sygnalizowanym problemem jest bardzo częste przepełnienie dzwonów. Wokół nich bez przerwy panuje bałagan. Dodatkowym utrudnieniem dla mieszkańców tego osiedla jest organizacja segregacji w mieszkaniach. Odpady zbierane są w małych kuchniach. Ze względu na brak miejsca w szafkach pod zlewem, gdzie wszyscy trzymają kosz na odpady zmieszane, frakcje posegregowane ustawiane są na zewnątrz i sprawiają wrażenie wiecznego nieporządku. Rozwiązaniem mogłyby być specjalne dzielone kosze „…takie żeby dało się to wszystko wepchnąć pod zlewem, a nie takie siaty stojące po kątach… nie wygląda to szczególnie estetycznie”.

Badanym przedstawiono pomysł segregacji typu „suche-mokre”. Wszystkie dotychczas zbierane odpady, które odnosili do dzwonów, byłyby wyrzucane razem. Pomysł spodobał się osobom segregującym, ponieważ dzięki temu mogłyby mieć tylko dwa kosze na śmieci w domu „postawić jeden kosz na wszystkie produkty do segregacji, podział na te suche i mokre, byłoby wygodniej, bo tylko dwa kosze w domu, a nie cztery”. Konieczna byłaby jednak akcja edukacyjna, dzięki której wytłumaczono by, jaki sens ma taka segregacja „bo na pierwszy rzut oka dla osoby która się w tym nie orientuje to nie ma sensu. Do ludzi bardziej przemawia segregacja materiałowa, niż taka suche-mokre”. Podano również kilka propozycji, jak można by to zorganizować. W pomieszczeniach zsypowych na każdym półpiętrze mogłyby pojawić się żółte worki, na wzór tych rozdawanych dla domków. Problem jednak pojawił się przy kolejnym pytaniu: kto powinien być odpowiedzialny za ich opróżnianie. Inny pomysł to umieszczenie żółtego kontenera na parterze, w śmietniku, w każdej klatce. Zauważono, że zdecydowanie skróci to cały proces segregacji. Nie będzie trzeba szukać dzwonów i będzie można wyrzucać posegregowane śmieci od razu, wychodząc z klatki schodowej. Ułatwiłoby to także wprowadzenie zróżnicowanych opłat za wywóz śmieci dla klatek segregujących oraz niesegregujących. Osoby niesegregujące podeszły do pomysłu mniej entuzjastycznie, ponieważ nie wiedziały, że odpady są segregowane dodatkowo w sortowni. Ich zdaniem, lepsza jest konkretna segregacja materiałowa. Zarówno wśród osób segregujących jak i niesegregujących pojawiły się propozycje zmian, dotyczące zsypu. Można zsyp zlikwidować i zmusić ludzi, aby wychodzili ze śmieciami z bloku. Skoro i tak będą wychodzić, może zaczną segregować.

Inne problemy mieli mieszkańcy osiedla na Woli Duchackiej. Tam system selektywnej zbiórki odpadów sprowadza się do żółtego kontenera, umieszczonego w wiacie śmietnikowej. Segreguje się tam wspomnianą wyżej frakcję suchą. Rozmówcy narzekali głównie na fakt, że do żółtego kontenera dużo osób wrzuca śmieci zmieszane. Pomóc mogłoby zdecydowane oznaczenie, w jakim celu stoi w wiacie śmietnikowej żółty kontener. Przeszkadza im również to, że odpady trzeba umyć i wysuszyć przed wyrzuceniem. Pojawił się dylemat - czy lepiej zmarnować wodę na umycie kubeczka po jogurcie, czy wyrzucić nieumyty do zwykłego kosza. Nie wszyscy mieszkańcy są przekonani do tego systemu selektywnej zbiórki. Część wolałaby segregować od razu na cztery frakcje. Dla nich to jak robienie dwa razy tego samego „obecny system daje mi poczucie bezsensu, ktoś to musi jeszcze potem segregować”. Przedstawiono pomysł, by w wiacie - zamiast żółtego kontenera - postawić pojemniki w kolorach i liczbie odpowiadających dzwonom. Pojawił się też głos, że taki żółty kontener to dobre rozwiązanie na początek, aby zachęcić do segregacji. Później można stopniowo wprowadzać bardziej szczegółową segregację.

Przykład tego osiedla jest bardzo dobry dla zobrazowania - jak ważna przy wprowadzaniu zmian jest akcja informacyjna i edukacyjna. Podczas rozmów pytano mieszkańców o to, jak długo jest w wiacie śmietnikowej żółty kontener. Większość odpowiedziała, że kilka miesięcy. Po rozmowie z prezesem spółdzielni okazało się, że żółty kontener jest od kilku lat, a od kilku miesięcy prowadzona jest wspólnie z firmą wywożącą odpady akcja edukacyjna. Na drzwiach wejściowych zawisły plakaty tłumaczące zasady segregacji. Spółdzielnia zachęcała również, przesyłając wraz z informacjami o czynszu informację o możliwości segregacji. Działania te zostały jednak podjęte dopiero w sytuacji, gdy firma chciała nałożyć na spółdzielnię karę za zbyt dużą ilość odpadów zmieszanych w żółtym kontenerze. Docelowo, dzięki wprowadzeniu żółtego kontenera, opłaty za wywóz odpadów miały nie wzrosnąć, a z czasem nawet zmaleć. Ważne jest to, aby przekazać tę informację mieszkańcom. Motywacja finansowa może być bardzo skuteczna. Niestety, sam fakt powieszenia plakatów nie wystarczy. Mieszkańcy muszą je jeszcze przeczytać. To, że nie przeczytali, widać przede wszystkim na przykładzie osób niesegregujących, które nie wiedziały nawet, na czym polega system selektywnej zbiórki odpadów na ich osiedlu. Osoby segregujące także nie zapoznały się dokładnie z informacją, skoro nie umiały odpowiedzieć - jaki jest dalszy los odpadów z żółtego kontenera (dodatkowa segregacja w sortowni), mimo iż taka informacja była podana na plakacie.

            Wola Justowska, ze względu na zabudowę (głównie jednorodzinną), korzysta z workowego systemu selektywnej zbiórki odpadów. Tak przynajmniej jest w większości gospodarstw, które segregują śmieci. Zdarzają się też takie, które korzystają z odległych dzwonów. Tacy mieszkańcy zwykle nie są świadomi tego, że mogą korzystać z bezpłatnych worków, oferowanych przez firmy wywożące odpady. Do wyboru są dwie możliwości. Jedna firma oferuje jeden żółty worek na frakcję suchą, a inna - cztery worki na różne frakcje. Podobnie jak w przypadku osiedla na Woli Duchackiej, są zwolennicy zarówno jednej metody, jak i drugiej. Propozycje zmian, jakie zasugerowali mieszkańcy, to przede wszystkim poinformowanie mieszkańców przez firmy odbierające odpady o możliwości darmowej segregacji workowej. Było również kilka pomysłów dotyczących samych worków. Ze względu na dużą objętość i stosunkowo małą wagę plastików zaproponowano, aby worki na nie były większe. Uwagi odnosiły się także do worków na szkło. Te z kolei powinny być mocniejsze i mniejsze lub powinno się je zastąpić plastikowymi pojemnikami. Respondenci zgłosili również potrzebę ustawienia dodatkowych gniazd segregacji na terenie Woli Justowskiej oraz kontenerów na odzież używaną.

 

Motywacje

Jedno z najważniejszych pytań badawczych dotyczyło poznania - co motywuje badanych do segregacji śmieci.

Jako pierwszy podstawowy powód dla podjęcia segregacji wszyscy respondenci zgodnie podali dbałość o środowisko, chęć ochrony przyrody. Szczególnie podkreślana była możliwość ochrony drzew dzięki recyklingowi papieru „cieszyłoby mnie bardzo, że dzięki mojej zbiórce uratowałem drzewo”. Nie mniej ważna była właśnie możliwość powtórnego wykorzystania surowców. Rozmówcy z dużą wiedzą oraz świadomością ekologiczną podkreślali także fakt, że dzięki segregacji mniej odpadów wywożonych jest na składowiska odpadów. Takie osoby mówiły o segregacji jak o codziennym zadaniu, wykonywanym automatycznie, tak jak np. mycie zębów. Do tego należy dążyć, aby selektywna zbiórka odpadów była nawykiem, a nie czymś nienaturalnym. Może to być jednak trudne, ponieważ polskie społeczeństwo zostało opisane jako konserwatywne, nieskłonne do zmiany przyzwyczajeń, do tego oporne i nie lubiące nakazów, tak więc obowiązkowa segregacja też by się nie sprawdziła. Jedna z respondentek tak porównała społeczeństwo amerykańskie z polskim: „jak ktoś im tam powie, że naukowcy wymyślili, że trzeba kwiatki podlewać rano, a nie wieczorem, to wszyscy tak zaczną robić, nawet najstarsze babcie, a w Polsce by się tak nigdy nie zdarzyło, bo w Polsce wszyscy robią tak jak się robiło zawsze i w Polsce jest konserwatyzm”. Lubimy się za to uczyć od innych. Chętnie słuchamy rodziny - zwłaszcza dzieci, oraz bierzemy przykład ze znajomych.

Za najskuteczniejszą uznano motywację finansową. Wszyscy mieszkańcy Woli Justowskiej zauważyli znaczny spadek wysokości opłat za wywóz śmieci po przystąpieniu do segregacji workowej. Dzieje się tak, ponieważ odpady zbierane selektywnie odbierane są za darmo, a dzięki wprowadzeniu segregacji zmniejsza się ilość śmieci zmieszanych, za odbiór których trzeba płacić. Trudniej jest zauważyć spadek ceny za wywóz śmieci w blokach, gdzie zwykle jest to dla mieszkańca po prostu jakiś fragment czynszu. W przypadku małych spółdzielni (jak ta na Woli Duchackiej) i segregacji kontenerowej jest to jeszcze możliwe do przeliczenia. Jednak w przypadku tak dużej spółdzielni, jak ta na osiedlu Widok, gdzie w chwili obecnej obowiązuje dzwonowy system selektywnej zbiórki odpadów, wyegzekwowanie segregacji w celu zmniejszenia opłat jest trudne, jeśli nie niemożliwe.

            Bardzo ważne jest również to, aby po prostu umożliwić mieszkańcom segregację, a następnie maksymalnie ją ułatwić. Równolegle należy prowadzić działania informacyjne i edukacyjne tak, aby cała akcja była spójna.

            Powtarzające się powody, dla których nie jest podejmowana selektywna zbiórka odpadów, to lenistwo i własna wygoda, brak wiedzy na temat segregacji. Ten brak wiedzy różnie omawiano. Czasem chodziło o najprostsze informacje dotyczące tego, jakie odpady wchodzą w skład poszczególnych frakcji. Problem tkwił również w braku znajomości dostępnych systemów selektywnej zbiórki. Przykładem mogą być niesegregujące osoby z Woli Duchackiej, które po wytłumaczeniu, na czym polega selektywna zbiórka do żółtego kontenera stwierdziły, że nie wiedziały, że to jest takie proste. Podobny przypadek był na Woli Justowskiej. Jeden z respondentów jeździł (dość daleko) do dzwonów, sądząc, że nie ma możliwości segregacji workowej. Inna badana była przekonana, że za worki do segregacji trzeba płacić. Wśród odpowiedzi respondentów z osiedla Widok, często pojawiała się także kwestia notorycznego przepełnienia dzwonów. Działa to bardzo demotywująco na osoby segregujące i nie zachęca osób niesegregujących. Jedna osoba, która segregowała gdy była bezrobotna, bardzo się na to skarżyła „Raz się wściekłam bo nie dość, że to zaniosłam to nie ma gdzie wrzucić i nie mogę zostawić, bo karę dostanę! No koszmar, to powinno być częściej opróżniane!”. Poważnym problemem jest także brak wiary w sens segregacji -  „nie do końca się wierzy, że te śmieci segregowane i nieposegregowane nie trafiają jednak na to samo wysypisko.” Wielokrotnie opisywano sytuację, w której podczas opróżniania dzwonów frakcje były ponownie mieszane przez wysypywanie wszystkich odpadów na jedną ciężarówkę. Sytuacje takie, nawet jeśli nieprawidłowo interpretowane, działają wyjątkowo demotywująco. Dają poczucie bezsensu i braku szacunku do wykonanej podczas segregacji pracy „to brak uszanowania naszych starań!”. Badani uznali również, że część osób nie jest świadoma, dlaczego segregowanie śmieci jest ważne. Nie są przekonani co do słuszności takich działań. Przedstawiono pomysł, aby dzieci obowiązkowo odbywały w szkołach wycieczkę na składowisko odpadów Barycz (jest tam przygotowana ścieżka edukacyjna). Może dzięki temu nabiorą świadomości problemu, jakim są odpady. Podkreślano, jak ważne jest to, aby czuć się częścią środowiska, aby czuć się współodpowiedzialnym za środowisko i zmiany w nim zachodzące. Sporo jest niestety osób, które „uważają, że środowisko nie jest moje, mój jest tylko ogródek i o niego trzeba dbać; wspólne środowisko wolno niszczyć.”

            W przypadku bloków pojawiły się dwie przeszkody, których nie sygnalizowali w rozmowach mieszkańcy domów jednorodzinnych. Były to problemy z organizacją segregacji w małych kuchniach oraz brak czasu. Co ciekawe, ostatni argument był uznawany tylko przez osoby niesegregujące. Osoby segregujące uznały to wyłącznie za wymówkę. Dodatkowym problemem, występującym wyłącznie na osiedlu Widok, są zsypy na śmieci „wszyscy mają zsypy, to nikt sobie tym nie zawraca głowy i tyle”. Jest to tak wygodne rozwiązanie, że wiele osób uznało, że dopóki one działają, segregować będą jedynie wyjątkowo świadome i zainteresowane tematem osoby „to szalenie świadoma osoba to robi, gdzieś się wyprawia żeby to wyrzucać. Nie sadzę, żeby to robiły osoby takie zwyczajne”.

 

Podsumowanie

Przyczyny nieuczestniczenia w segregacji odpadów przez mieszkańców Krakowa częściowo były zgodne, a częściowo się różniły ze względu na miejsce zamieszkania respondentów. Prócz wymienionych zgodnie lenistwa i własnej wygody, które mogą być tłumaczone brakiem świadomości problemu, jakim są odpady, oraz brakiem zainteresowania tematem odpadów, powtarzającym się problemem był brak wiedzy i trudności organizacyjne. Kłopoty występowały w blokach i dotyczyły problemów z miejscem w kuchni na dodatkowy kosz (lub kosze) na śmieci segregowane. Na organizację selektywnej zbiórki na osiedlu Widok narzekały również osoby segregujące. Przede wszystkim zwrócono uwagę na zbyt małą liczbę gniazd segregacji oraz niewłaściwe ich umiejscowienie. Odległość do dzwonów wpływa nie tylko na częstotliwość segregacji, ale także na liczbę segregowanych frakcji oraz ilość segregowanych odpadów. Gdy zapytano mieszkańców polskich miast wojewódzkich: jaka odległość do dzwonów byłaby zadowalająca? 73% badanych odpowiedziało, że musiałyby one stanąć bardzo blisko ich miejsca zamieszkania - do 100 m; 12% byłoby w stanie przejść 500 m. Nie jest możliwe, aby kontenery do segregacji postawić tak gęsto, jest to jednak jasna wskazówka, że systemy selektywnej zbiórki odpadów powinny być tak projektowane, aby maksymalnie ułatwić mieszkańcom proces segregacji.

W toku wywiadów krótkie sformułowanie „brak wiedzy” jako przyczyna braku segregacji rozwinięto w kilka tematów. Brak informacji na temat prawidłowej klasyfikacji odpadów (co można segregować?), niepełne lub błędne wiadomości na temat systemu selektywnej zbiórki (jak segregować?), brak informacji - dlaczego segregacja jest ważna (jakie są korzyści?) oraz brak informacji o dalszym losie odpadów, na co są przetwarzane zebrane surowce. Odpowiedzi badanych wyraźnie wskazują, że konieczna jest edukacja na temat selektywnej zbiórki odpadów. Pozytywne jest to, że część mieszkańców prócz podstawowych informacji o prostej klasyfikacji odpadów ciekawa była także, co dzieje się dalej z posegregowanymi przez nich odpadami. Nie byli jednak ciekawi na tyle, aby to sprawdzić.

Prowadzenie działań edukacyjnych to ważny czynnik wpływający na uczestnictwo w selektywnej zbiórce odpadów, jak również na jej efektywność. Badani uznali, że uczyć należałoby wszystkich, jednak szczególny nacisk należy położyć na edukację dzieci w szkołach. Tymczasem w szkołach nie ma przedmiotu związanego z edukacją ekologiczną. Zgodnie z załącznikami do Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół z podstaw programowych zniknął zapis o ścieżkach międzyprzedmiotowych. W chwili obecnej edukacja ekologiczna w szkole podstawowej na II etapie edukacji (klasy IV-VI) realizowana jest jedynie w ramach przedmiotu przyroda. W gimnazjum i szkołach ponadgimnazjalnych treści środowiskowe włączone są w podstawy programowe z kilku przedmiotów. Szansą są godziny wychowawcze. W trakcie krótkich, intensywnych zajęć przeszkoleni nauczyciele przekazują wiedzę na temat segregacji odpadów. Następnie uczniowie przekazują wiedzę rodzicom. Takie działania mogą prowadzić do rozpoczęcia segregacji śmieci w domach. Edukację dzieci powinno rozpoczynać się w wieku przedszkolnym. Dzieci mają już wówczas podstawową wiedzę na temat odpadów. Odpowiednio przedstawione zagadnienie selektywnej zbiórki może na trwałe wbudować się w ich codzienne nawyki.

Przeprowadzone badania pokazały opinie oraz motywacje mieszkańców Krakowa do segregacji, jak również problemy z organizacją selektywnej zbiórki na osiedlach. W celu zaprojektowania programu edukacyjnego zaleca się przeprowadzenie badań na konkretnych osiedlach tak, aby jak najlepiej odpowiadał on potrzebom ich mieszkańców.

 

Literatura

  1. Babbie E., 2003, Badania społeczne w praktyce, PWN Warszawa
  2. Dalman J., Muszyński K., Polek A., 2011, Sprawozdanie z realizacji „Planu Gospodarki Odpadami dla Miasta Krakowa – plan na lata 2008 – 2011 oraz perspektywa na lata 2012 – 2015” za okres sprawozdawczy: od 01.01.2009 do 31.12.2010 r., Kraków
  3. De Feo G., De Gisi S., 2010, Public opinion and awareness towards MSW and separate collection programmes: A sociological procedure for selecting areas and citizens with a low level of knowledge, Waste Management 30: 958-976
  4. D’Obyrn K., Szalińska E., Bieńkowska D., Ulasiński C., 2004, Gospodarka odpadami komunalnymi, a oczekiwania społeczne, Przegląd komunalny 11(158) 66-67
  5. Dworakowska A., Guła A., Pytliński Ł., 2005, Segregacja - chęci są, systemu brak, Recykling 5(53) 12-14
  6. Grodzińka-Jurczak M., Tarabuła M., Read A.D., 2003, Increasing participation in rational municipal waste management - a case study analysis in Jasło City (Poland); Resources, Conservation and Recycling 38: 67-88
  7. Grodzińska-Jurczak M., 2007, Odpady komunalne zagrożeniem dla środowiska naturalnego
  8. Robinson G.M., Read A.D., 2005, Recycling behaviour in a London Borough: Results from large-scale household surveys; Resources, Conservation and Recycling 45: 70-83
  9. Hage O., Söderholm P., Berglund C., 2009, Norms and economic motivation in household recycling: Empirical evidence from Sweden Resources, Conservation and Recycling 53: 155-165
  10. Hammersley M., Atkinson P., 2000, Metody badań terenowych, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań
  11. Holland L., 2000, Recycling domestic waste: a proxy for environmental sustainability? International Journal of Sustainable Development and World Ecology 7: 271-276
  12. Junquera B., Angel del Brío J., Muñiz M., 2001, Citizens attitude to reuse of municipal solid waste: a practical application, Resources, Conservation and Recycling 33: 51-60
  13. Konecki K., 2000, Studia z metodologii badań jakościowych. Teoria ugruntowana, PWN Warszawa
  14. Kostera M., 2003, Antropologia organizacji. Metodologia badań terenowych, PWN Warszawa
  15. Larkin C.E., Morrison K.D., Buchan G.D., 2001, Social forces in the promotion of recycling: case study analysis in rural New Zealand; Materiały konferencyjne - 17th International Conference on Social Waste Technology & Management, October 21-24, Philadelphia, 377-387
  16. Maison M., 2001, Zogniskowane wywiady grupowe. Jakościowa metoda badań marketingowych, PWN Warszawa
  17. Maison M., 2010, Jakościowe metody badań marketingowych. Jak zrozumieć konsumenta, PWN Warszawa
  18. McDonald S., Ball R., 1998, Public participation in plastics recycling schemes, Resources, Conservation and Recycling 22: 123-141
  19. Nikodemska-Wołowik A. M. 1999, Jakościowe badania marketingowe, Warszawa
  20. Ochrona Środowiska 2010, 2010, Główny Urząd Statystyczny, Warszawa
  21. Oom do Valle P., Reis E., Menezes J., Rebelo E., 2004, Behavioral determinants of household recycling participation. The Portuguese Case, Environment and Behavior, Vol 36 No 4: 505-540
  22. Palmer J.A., Suggate J., Grodzińska-Jurczak M., 2003, Thinking About Waste: Development of English and Polish Children’s Understanding of Concepts Related to Waste Management, European Early Childhood Education Research Journal Vol.11
  23. Pilar L., González-Torre B., Adenso-Díaz C., 2005, Influence of distance on the motivation and frequency of household recycling, Waste Management 25: 15–23
  24. Polityka Ekologiczna Państwa w latach 2009-2012 z perspektywą do roku 2016, 2008, Ministerstwo Środowiska, Warszawa
  25. Read A.D., 1999, „A weekly doorstep recycling collection, I had no idea we could!” Overcoming the local barriers to participation; Resources, Conservation and Recycling 26: 217-249
  26. Shaw P.J., Maynard S.J., 2008, The potential of financial incentives to enhance householders’ kerbside recycling behaviour, Waste Management 28: 1732–1741
  27. Silverman D., 2007, Interpretacja danych jakościowych, PWN, Warszawa
  28. Silverman D., 2008, Prowadzenie badań jakościowych, PWN Warszawa
  29. Stanaitis A., Titova O.; 2010, The influence of population age on waste colletion and sorting; Tiltai 4: 179-188
  30. Szyszkowski P., 2003, Programowanie gospodarki odpadami w gminie, powiecie i województwie
  31. Thomas C., Yoxon M., Slater R., Leaman J., 2005, Motivators and barriers to behavioral change in recycling participation in Inner-City London, Waste - The Social Context, Alberta, Canada 745-754
  32. Timlett R.E,. Williams I.D., 2008, Public participation and recycling performance in England: A comparison of tools for behaviour change, Resources, Conservation and Recycling 52: 622–634
  33. Usługi komunalne w opiniach i budżetach mieszkańców Krakowa; Streszczenia raportów z badań społecznych dla Krakowskiego Holdingu Komunalnego, edycje 2008-2010
  34. Werner C.M., Makela E., 1998, Motivations and behaviors that support recycling, Journal of Environmental Psychology 18: 373-386

 

Ekopsychologia

Epoka odpadowa - ranking

  1. asiek - 219009 pkt.
  2. lek - 120001 pkt.
  3. kkerek - 68002 pkt.
  4. mand - 38047 pkt.
  5. JustBxrt - 24372 pkt.
  6. agnieszkakutiak - 17770 pkt.
  7. plastik123 - 15359 pkt.
  8. brylka - 15179 pkt.
  9. rega98 - 13331 pkt.
  10. faro - 7270 pkt.